Pokazywanie postów oznaczonych etykietą industrializm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą industrializm. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 października 2013

w kominie i na kominie (2)



Wczoraj adrenalina tak mi skoczyła w górę, że kiedy potem opadła, nie miałam sił ani ochoty pisać o wyprawie niecodziennej.
250 metrów w górę windą towarową to 6 minut huku, trzęsienia i niezwykłych widoków. Chociaż najpierw usadowiłam swoją tylną twarz na stojącym w windzie stołku, wnet się poderwałam i obserwowałam komin od środka. Na wysokości 25 metrów dowiedziałam się, że dokładnie na tym piętrze kręcono jeden z odcinków drugiej edycji „Top Model”. A potem wmówiono widzom, że całość działa się na dziesięciokrotnie wyższej wysokości. Cóż, nie od dziś wiadomo, że telewizja kłamie.
W sumie w kominie było siedem pięter. Wyjście z windy nie oznaczało jednak podziwiania widoków. Żeby podziwiać należało wspiąć się po drabinie wmontowanej w ścianę. Niedużo, dwa i pół metra. A może trzy.
Wtedy wyszło się na ażurowy podest prowadzący dookoła komina. Jeszcze dwa metry w górę po kolejnych metalowych szczeblach i już jest się na dachu. A tam ciepło, przyjemnie, tylko mgła dookoła. I trzeba patrzeć gdzie się stawia nogi.
Widoki nieziemskie, ale gdzieś tam w tyle głowy kołatało mi, jak ja zejdę. Zeszłam. Zeszłam. Zjechałam. Ciśnienie w uszach mi trzaskało. A miękkie nogi zrobiły mi się dopiero w domu. Kiedy opowiadałam młodej dokąd zawędrowałam.







wtorek, 24 września 2013

warszawa: stara gazownia

Jeśli chodzi o Starą Gazownię, to chociaż zajmuje teren 20 hektarów, dostępne dla turystów jest tylko Muzeum Gazownictwa.
A mnie się marzy zrobienie zdjęć od środka budynków poniżej:














piątek, 20 września 2013

warszawa: schody ruchome

Najpierw kilka zdjęć upamiętniających wiekopomne, socjalistyczne dzieło, czyli Trasę W-Z.




Nigdy nie widziałam ruchomych schodów wiodących na Plac Zamkowy, więc od nich zaczęłam. Od 1949 roku, kiedy zostały otwarte, stały się jedną z największych atrakcji stolicy.



Płaskorzeźby zapewniające o przyjaźni polsko-radzieckiej.



Eksploatacja i brak części zamiennych sprawiały, że wyłączano kolejne ciągi, które stawały się źródłem części zamiennych dla ciągów działających. Wreszcie w 1997 roku schody zamknięto. Otwarto je dopiero w osiem lat później, odnowione i zmienione. 


Część oryginalnej aparatury zezłomowano, część trafiła do Muzeum Techniki, a część – do WC znajdującego się w budynku, gdzie poprowadzono schody, czyli w kamienicy Johna.